Wrotycz można nie tylko suszyć czy przygotowywać z niego maści. Z jego świeżych kwiatów można również nastawić domowy ocet fermentowany.
Nie zalewamy tutaj wrotyczu gotowym octem. Przygotowujemy nastaw z wody, cukru i świeżych kwiatów, a następnie pozwalamy, aby naturalna fermentacja zrobiła swoje.
Efekt wymaga cierpliwości – ocet potrzebuje kilku tygodni, a czasami dłużej.
Składniki
Na słoik o pojemności około 1 litra:
- około 1–2 garści świeżych kwiatostanów wrotyczu
- 1 litr przegotowanej i wystudzonej lub filtrowanej wody
- 4–5 łyżek cukru, około 60–75 g
Dodatkowo:
- duży, dokładnie umyty słoik
- gaza lub cienka, czysta ściereczka
- gumka recepturka lub sznurek
- drewniana albo silikonowa łyżka

Jak zrobić ocet wrotyczowy?
1. Zbierz wrotycz
Wrotycz najlepiej zbierać podczas suchej pogody, z dala od ruchliwych dróg i pól, na których wykonywane są opryski.
Do octu wykorzystaj świeże, zdrowe kwiatostany. Przejrzyj je i usuń suche lub uszkodzone fragmenty oraz owady.
2. Przygotuj wodę z cukrem
Cukier dokładnie rozpuść w wodzie. Jeśli używasz wody przegotowanej, przed zalaniem kwiatów musi być całkowicie wystudzona.
3. Zalej wrotycz
Kwiaty włóż luźno do dużego słoika. Nie upychaj ich.
Zalej przygotowaną wodą z cukrem. W słoiku pozostaw trochę wolnej przestrzeni – nie napełniaj go po samą krawędź.
4. Zabezpiecz słoik
Słoika nie zakręcaj szczelnie. Przykryj otwór gazą lub cienką, czystą ściereczką i zabezpiecz gumką.
Dzięki temu nastaw będzie miał dostęp do powietrza, a jednocześnie zabezpieczysz go przed muszkami.
5. Mieszaj nastaw
To szczególnie ważne na początku.
Przez pierwsze dni mieszaj zawartość słoika 1–2 razy dziennie, zanurzając kwiaty znajdujące się na powierzchni. Mokry surowiec wystający ponad płyn jest bardziej narażony na rozwój pleśni.
Po pewnym czasie mogą pojawić się pęcherzyki, lekka piana oraz charakterystyczny fermentacyjny zapach. To oznaka zachodzącej fermentacji.
6. Przecedź
Po około 7–14 dniach, kiedy pierwsza intensywna fermentacja osłabnie, przecedź płyn przez gazę lub gęste sitko.
Kwiaty wyrzuć, a płyn przelej z powrotem do czystego słoika.
7. Pozwól mu zmienić się w ocet
Ponownie przykryj słoik gazą. Teraz rozpoczyna się etap, podczas którego alkohol powstały w pierwszej fazie fermentacji jest przekształcany przez bakterie kwasu octowego.
Słoik trzymaj w temperaturze pokojowej, z dala od bezpośredniego słońca.
Proces może potrwać około 4–8 tygodni, czasem dłużej. Nie warto sztywno trzymać się kalendarza – domowe octy dojrzewają w różnym tempie.
Na powierzchni może pojawić się galaretowata warstwa – tzw. matka octowa. Sama jej obecność nie oznacza zepsucia octu.
Skąd wiadomo, że ocet jest gotowy?
Z czasem zapach powinien zmieniać się z fermentacyjnego w wyraźnie kwaśny, octowy.
Gdy nie wyczuwasz już alkoholowego charakteru, a zapach jest zdecydowanie octowy, można zakończyć fermentację.
Gotowy ocet przecedź, przelej do czystych butelek i szczelnie zamknij.
A kiedy nastaw trzeba wyrzucić?
Jeżeli pojawi się puszysta, włochata pleśń, zwłaszcza zielona, niebieska, czarna czy różowa, nie próbuj jej tylko zdejmować. Bezpieczniej wyrzucić cały nastaw.
Cienki osad, zmętnienie czy galaretowata matka octowa są czym innym niż pleśń.
Ważna uwaga
Domowy ocet fermentowany nie ma automatycznie 5% kwasowości, tak jak standaryzowany ocet ze sklepu. Bez pomiaru nie wiemy dokładnie, jakie jest jego stężenie kwasu octowego. Dlatego nie traktowałabym go jako zamiennika octu o określonej kwasowości np. przy konserwowaniu żywności.


